rozwtórka z porywki.
Link 02.04.2010 :: 19:55 Komentuj (1)

to przecież ja. to przecież ciągle, ciągle, ciągle ja
piszę i kasuję, piszę i kasuję, piszę i...
~tak cudownie: dobrałeś się do najczulszego nerwu. wyłuskałeś go ze wszystkich warstw ochronnych, skór, sukienek i osoczy. obracałeś go w palcach, ogrzewałeś oddechem. jednak przez niezaszytą dziurę wdzierał się chłód, wypływała powoli krew i kiedy zapytałam, czy nie masz jakieś wstążki, żeby to zawiązać, to nie było i do mojej niekompletności wdarła się gangrena. zorientowałam się po klasycznych objawach: przyspieszony oddech i tętno, utrata świadomości. w efekcie wycięto mnie kawałek. spokojnie, wyliżę się i wyliżę ci też sumienie.
zasuszony nerw złamiemy teraz na pół i powiesimy go sobie na łańcuszkach, jak stryczek.
18. chodźmy stąd i weźmy wino (giżycko z t. :) )
Link 06.06.2008 :: 12:49 Komentuj (3)

be my strawberry

or be my water

or silence? oh, yes.

a ty bądź po prostu:)
,
Link 16.04.2008 :: 00:04 Komentuj (0)
że fotolog bez zdjęć. aluzje i niedopowiedzenia bez pokrycia. no i balkon, a raczej strefa pod. właśnie to pozwala być (żyć, pić) bez obietnic składanych z solą na policzkach. solą, której, o ile nie żałuję, o tyle nie powinno być jej w ogóle.
i żyli długo i (niekoniecznie, aczkolwiek może) szczęściwie.
tutaj tyle. więcej? .
womenels i przyjaciele. u Gieni :)
Link 30.03.2008 :: 14:29 Komentuj (1)

oto i my, niepełny skład, elita zasadniczo;)

gospodyni się zgłasza

aktrakcja wieczoru: cuks i kostka lodu przymarznięta do języka:D

po prostu tamara! + maryś i gazda. przecież są zajebiste:)

tak, tak, jest się czym pochwalić:D

po akcji mrożącej krew w żyłach i butelkach powrzucanych pod stół, przeniesienie do imperium Gieni;D

żeby kwiatka było widać!

tamara, maryś i marcia.

gazda! robimy burdel! (ale nam poszło..)

nosowska była obecna, a jakże:)

...ale nastał poranek.

jak zwykle elegancka i szykowna, a co! :D

szalone śniadanie :D

czaka/tamara i jej twórczy zamysł, czyli oto jak wygląda część szalonego śniadania.

sezon ogórkowy

wysyłanie smsów aparatem. jakby nie było. ;D
/takich wieczorów się nie zapomina. bóg zapłać. :)
15.
Link 25.02.2008 :: 17:47 Komentuj (1)

kawy?

a ja się napiję.